czwartek, 24 listopada 2016

02:Tęsknota

                                           Dedykowany dla osób,które czują się tak samo jak ona

Fioletowa kołdra,zrzucona na podłodze leżała bezwładnie,a brunetka wierciła się na łóżku szukając telefonu. Przewróciła się na drugi bok i wreszcie znalazła. Szybko wzięła go do ręki i włączyła Twittera. Przetarła dłonią oczy i zaczęła przewijać w dół wszystkie wiadomości,gdy raptem usłyszała dziwny dźwięk. Jest godzina 10 rano! Ludzie! Wstaje jak najszybciej z łóżka i kieruje się w stronę okna. Widzi ogromny samochód,który wjeżdża na parking. Niedawno pani Pefrai sprzedała ten dom,ale nic nie mówiła,że ktoś go kupuje. Westchnęła i skierowałam się ponownie do łóżka i spokojnie przeglądała media społecznościowe. Była bardzo zdziwiona,że ktoś się wprowadza. Raz,gdy tam była widziała podrapane meble przez kota i nawet elewacja była bardzo brzydka.Ale nic,może komuś się to podoba. Przeglądając natrafiła na dziwny wpis jednej dziewczyny ze swojej klasy.
Dziękuję,którzy wspierali ją w tej walce z chorobą.
                                                                         ~Mama Kathrine

Od razu do oczu brunetki napływały łzy. Kath była przemiłą osobą. Walczyła z rakiem ponad cztery lata. Przegrała. Była dzielna. To liczy się najbardziej. Podała tweeta dalej i dała serduszko. Nie obyło się bez komentarza z jej strony.
Podziwiałam Kath. I nadal będę. Nadal podziwiam. Walczyła. Teraz jest w lepszym świecie. [*]
Zaczęła czytać inne komentarze. Dowiedziałam się,że pogrzeb jest za dwa tygodnie. Dogadywałyśmy się tak dobrze. Czemu? Czemu,akurat ją to spotkało? Brunetce było najwyraźniej żal matki zmarłej.  Ojciec odszedł,gdy Kath była jeszcze mała,a teraz sama ona.
-Emma!-usłyszała krzyk mamy z dołu. Od razu do jej pokoju dociekł zapach przepysznych pankejk'ów. Szybko zbiegam na dół w piżamie i spoglądam na zadowoloną minę mamy.
-Beatrice.-zaczyna mój ojciec,patrząc na moją  rodzicielke.-Zarezerwowałem nam na tydzień wypad do Paryża. Wybieramy się tam za dwa tygodnie. Co ty na to?
Zaczynam piszczeć. Nie wierzę! Paryż? Tak bardzo marzyłam,aby tam pojechać. Mamo,proszę cię abyś to dobrze przyjęła.
-Fajnie.-Rodzicielka uśmiecha się,a ja przytulam ojca. Jedno z moich marzeń sie spełni. To będą moje najlepsze wakacje w życiu!
                                                                ~~**~~

Zakładając okulary przeciwsłoneczne kieruję sie z ciastem w stronę domu naszych sąsiadów. Mama chciała jak najbardziej zrobić dobre wrażenie na nowo wprowadzonych domownikach. Zapukałam,a po chwili otworzyła mi uśmiechnięta kobieta.
-Dzień Dobry.-uśmiechnęłam się lekko. -Przyniosłam ciasto. Moja mama zrobiła.
-Oh,mogę poznać twoje imię? To bardzo miłe ze strony twojej mamy. Pozdrów ją bardzo serdecznie ode mnie. Nazywam się Cellie.
Kobieta podaje mi rękę. Ściskam ją mocno.
-Emma. -odpowiadam. Kobieta zaprasza mnie do środka. Zgadzam się,jednak z upływem czasu bardzo tego żałuję.

~~~~~~~~~~~~~
Wiem,jest krótki
Ale chociaż dłuższy od 1
Mam nadzieję,że sie podoba
I dziekuje za tyle komentarzy
JESZCZE RAZ WAS ZAPRASZAM NA MOJEGO WATTTPADA EMILYBIEBSBIEBER
Emily ♥






piątek, 11 listopada 2016

01:Radość


                                         dedykowany dla osób,które są jeszcze szczęśliwe  (kliknij na dedyk) 

Przejechała dłonią po sofie zrobionej ze skóry. Usiadła i czekając na Hailey włączyła telewizor. Oparła się i zaczęła oglądać  jakiś beznadziejny film. Poczuła kokosowy zapach unoszący się ze świeczek. Westchnęła i mrużąc oczy wdychała swój ulubiony zapach.Tydzień temu zaczęły się wakacje i chciałaby je wykorzystać jak najbardziej;koniec siedzenia całymi dniami przed komputerem i obżeranie się popcornem. Ma je spędzić aktywnie z Zoe,Callie i Kate. A nawet już powinna. Chociaż,dzisiaj przyjeżdża Hailey - jej siostra cioteczna. Emma podziwia ją między innymi za świetny głos. Zawsze na Świętach śpiewa dla całej rodziny. 

Obie roześmiane szły przed siebie ścieżkami w lesie. Niosąc  dwie reklamówki z zakupami opowiadały co się działo w ich życiu,gdy drugiej nie było. Emma dowiedziała się,że Hailey miała bardzo dużą ilość chłopaków. U brunetki jednak zbyt dużo się nie działo. Szkoła,nauka,szkoła. Wieczna nauka. Nadal pała miłością do Colina. Szatyna z zielonymi oczami,które świecą na kilometr. Najgorsze jest tylko to,że on o tym wie. Raz przypadkiem zobaczył jak w zeszycie rysuje E+C=♥.
Colin zignorował to. Zabolało ją to,ale nadal to do niego czuje. 
-Jesteś głupia.-odezwała się Hai. Prychnęłam i mocno walnęłam ją w ramię. Może jestem,ale Colin to pierwszy chłopak,w którym się poważnie zakochałam. Czuję to do niego już dwa lata i nie mogę przestać.
-A jak u ciebie z Michael'em?-pytam śmiejąc się. Hailey spuszcza głowę w dół. Nie widziałam jej pięć lat takiej smutnej.
-Koniec. 

-Przyniosłyśmy pączki!-krzyczymy obie i podnosimy wysoko reklamówki. Zawsze jak rodzina Hailey przyjeżdża,objadamy się pączkami. To jest taka nasza mała tradycja. Wykonujemy ją już z pięć lat i z roku na rok pączków trzeba coraz więcej kupować. Mój nowy jest już w drodze i za  dwa miesiące powita na ten świat.Wybraliśmy nawet imię. Olivier.Przepiękne,prawda? Bardzo się ekscytuje,aż go zobaczę. 
-Jak szkoła,Emma?-pyta jedna z ciotek.Na jej wąskich ustach widać kapiący dżem. Jednym słowem: F U J.
-Bardzo dobrze.-uśmiecham się i odkładam pączka na talerz. Jakoś mi się odechciało.

Jak widzicie,Emma jest jeszcze szczęśliwą osobą. Ale podkreślam JESZCZE.

~~~~~~~~~
PRZEPRASZAM ZA MAŁĄ CZCIONKĘ,ALE CUŚ MI SIĘ ZEPSUŁO :(
#SMUTEGG
Emily ♥

sobota, 5 listopada 2016

00


dedykowany dla osób,które cierpią 

Emma Schoumm,a dokładniej Emma Elizabeth Schoumm ma 17 lat i chodzi do drugiej klasy liceum. Nie jest zbyt słabą,ani za dobrą uczennicą. Ma długie,proste,czarne włosy i bladą cerę. Jej oczy są w kolorze brązowym,podchodzącym pod kolor mlecznej czekolady. Uwielbia spędzać czas w domu i w swoim łóżku. Ma trzy najlepsze przyjaciołki:Kate,Zoe,Callie. Są sobie bardzo bliskie. Poznały się w czwartej klasie podstawówki i aż do teraz się przyjaźnią. Są wierne i oddane sobie. Zachowują się jak siostry,ale Emma ma brata. Starszego o trzy lata. Joe'go. Chcielibyście zapewne wiedzieć o tym cudownym życiu czarnowłosej więcej? Nie martwcie się,z czasem zmieni się w koszmar,a wy będziecie cierpieć jak ona.